poniedziałek, 23 grudnia 2013

Chapter seven

Rozdział dedykuję mojej przyjaciółce Madeline Tomlinson. Mam nadzieję, ze ci się podoba i przestań mn poganiać :) 



Obudziłam się dość wcześni bo o 6 : 00. To do mnie nie podobne bo zazwyczaj nie jestem rannym ptaszkiem. Śpię do której się da... no znaczy w weekendy bo tak do szkoły to wstaje o 7 :00.A w weekendy to do 12:00? Nie ważne... No nic wzięłam szybki prysznic i zaczęłam wybierać ciuchy na dziś.  Było naprawdę ciepło jak na Londyn. Możliwe, że już w tym roku nie będę miała szansy założyć krótkich spodenek. Postanowiłam na jeansowi przetarte spodenki, białą bluzkę na ramiączkach z czarnym sercem, czarne kolczyki kokardki do tego jedne z moich ulubionych bransoletek i okulary przeciwsłoneczne. Miałam jeszcze  masę czasu więc postanowiłam pomalować paznokcie. Wybrałam szary lakier i zaczęłam tworzyć swoje dzieło. Po skończeniu uznałam, że nie jest tak źle. Chociaż nie potrafiłam malować prawej ręki. Po małej korekcie zmywaczem wyglądało świetnie Postanowiłam zejść na dół. Nie miałam ochoty na jedzenie więc wzięłam tylko łyk soku z kartonu. Na blacie stołu leżała karteczka.
                         "Nie będzie nas do późna, zamów sobie coś, postaramy się
                           wrócić na kolację. Trzymaj się.           
                                                                                Rodzice xx"
Tsa.... Czyli norma. Nigdy nie ma ich w domu olewają mnie i nie interesują się. No ale cóż ..... Życie bywa. Była 7: 30 Postanowiłam się zbierać. Włożyłam czarne buty zgarnęłam deskorolkę i wyszłam. Jeżdzę na desce kilka lat. Lubię to... Włożyłam do uszu słuchawki, z których wydobywał się popowy-rock. Lubię to połączenie. Lubię słuchać piosenek Demi Lovato. Są fajne. Do moich uszu doszły pierwsze dźwięki " Let It Go" gdy dojechałam do szkoły. Weszłam i ruszyłam do szafki po potrzebne mi rzeczy. Biologia, matematyka.....Ehhhh same nudy. No ale jakoś przetrwam... Ale nie...... Tylko nie Hiszpański! Siedzę z tym ....no jak mu to matka dała..... N.... Niall! Właśnie z nim! A na dodatek za nami siedzi Louis z... Harrym! No nie.... Już to widzę eh.... Skierowałam się pod salę biologiczną i już z daleka zauważyłam 5 osób z tatuażami i piercingiem.... No nie jestem z nimi w klasie? Nie wytrzymam! Położyłam plecak pod drzwiami do sali i postanowiłam  się przejść. Weszłam do biblioteki i pooglądałam książki. Z ciekawości zgarnęłam 2 książki i wypożyczyłam. Wypożyczyłam je bo miały ciekawe tytuły. Lubiłam czytać. Przez czytanie przenosiłam się do innego świata. Tam nie było moich zmartwień.... Czasami chciałabym istnieć w takiej książce. No ale życie. Ruszyłam do wyjścia. Wychodząc z biblioteki uderzyłam kogoś drzwiami.
-Oj prze...-zaczęłam ale zobaczyłam chłopaka z niebieskimi oczami,piercingiem, masą tatuaży i fioletowymi włosami.
-Ej mała! - zawołał i złapał mnie za nadgarstek obracając w swoją stronę- chyba należy mi się coś za to, że mnie uderzyłaś- powiedział będąc niebezpiecznie blisko mnie.
-Oczywiście-wysyczałam i z całej siły nacisłam na jego stopę moją piętą- to za nadgarstek-powiedziałam a korzystając z tego, że się oddalił moja pięść i jego twarz urządziły sobie spotkanie - a to za nazwanie mnie małą - powiedziałam i się odwróciłam widziałam tylko, że zabolało go to ale tego nie pokazywał. No bo co niby? Baba miała go zbić? W życiu by się nie przyznał. Na szczęście nikt nie widział.
- Ty wredna..... - usłyszałam jeszcze ale już się nie odwracałam. Byłam dumna z tego, że się mu postawiłam. Zauważyłam Harrego. Chyba wszystko widział bo dziwnie na mnie patrzył.
- Aleś ty niegrzeczna...-zaczął
- Też chcesz w mordę Styles? - zapytałam ociekającym jadem tonem, szybko szukając w pamięci jego nazwiska
- Spokojnie mał.... Sam- powiedział poprawiając się. Nic nie powiedziałam tylko poszłam po plecak i deskę.Zgarnęłam wszystko i schowałam książki do plecaka. Ruszyłam do sali.Wszyscy byli w sali z wyjątkiem mnie bo Harry wszedł chwilę przede mną. No pięknie jedyne wolne miejsce jest obok......
 

~*~
Hej! No a więc jest 7 *.* Mam nadzieję, że się podoba :) Nwm czy uda mi się dodać jt rozdział :) Postaram się ale nie wiem czy wena będzie :) Życzenia dodam jt :) Podoba się? Czekam na komentarze :) 
----------------> http://ask.fm/sabinakrawiec <-------------------- Tutaj wszelkie pytania



2 komentarze:

  1. Ajajja:D Dziękuję za dedykację:* Miło:) Rozdział boooski! Haha.. niegrzeczna ta Sam się robi..xd Z wielką niecierpliwością czekam na dalszy ciąg wydarzeń:)
    PS: Ja cię wcale nie poganiam tylko.. no ten.. O poganiam twoją wenę twórczą:D

    OdpowiedzUsuń
  2. Rozdział podoba mi się strasznie :) Tylko trochę krótki :/
    Mam nadzieję że drugi będzie jak najszybciej ♥

    OdpowiedzUsuń

Obserwatorzy