~Retrospekcja~
-Będziemy przyjaciółmi na zawsze?-zapytała dziewczynka-Oczywiście !-powiedział
-Obiecaj!-powiedziała
-Obiecuje-powiedział i ją przytulił
W tej chwili byli tak poważni a mieli 6 lat.
-Obiecał-powiedziałam wycierając pojedynczą łzę spływającą po moim policzku.
~Retrospekcja~
-Słuchaj
to będzie nasze miejsce-powiedział 16-letni chłopak. Dziewczyna
popatrzyła na niego a potem w dół urwiska nad którym siedzieli-Gdy coś będzie nie tak... Przychodzimy tu - powiedziała a on tylko pokiwał głową.
~Koniec Retrospekcji~
To było nasze ostatnie wspólne zdjęcie...
Łzy
mimowolnie zaczęły wypływać z moich oczu . NIE! Obiecałam sobie, że
nigdy nie będę już płakać z jego powodu. To wszystko przez tą
przeprowadzkę do Londynu. Tyle lat tu mieszkałam. W Doncaster. Nigdy już nie przyjdę nad nasze
urwisko. Nigdy nie wejdę do jego dawnego , już podpuszczonego, domu.
Nigdy nie wyobrażę go sobie na moim łóżku w kuchni, salonie albo na
naszym drzewie. Nigdy nie zapomnę jak razem byliśmy w moim domku na
drzewie, jak bawiliśmy się zabawkami i misiami. Jak się pocieszaliśmy.
Jak się razem śmialiśmy i płakaliśmy. Nigdy go nie zapomnę. Jego
pięknego uśmiech. Jego oczu i włosów. Nigdy nie zaponę go. On był moim
jedynym przyjacielem. Prawdziwym przyjacielem. Zaczęłam pakować nasze
wspólne zdjęcia do pudła przeglądając je. Mimowolnie uśmiechnęłam się do
zdjęcia na którym byliśmy cali od czekolady.
~Retrospekcja~
-Na pewno nie będą źli?-zapytał 7 latek-Nie bój się to tylko 2 tabliczki-powiedziała dziewczynka podając chłopczykowi jedną tabliczkę czekolady. Właśnie siedzieli razem w domku na drzewie. Gdy skończyli jeść nie zauważyli, że są cali brudni i poszli do domu.
-Co wam się stało?-zapytała matka chłopca. Oboje popatrzyli na siebie i zaczęli się śmiać. Mama dziewczynki uwieczniła tę chwilę na zdjęciu.
~koniec retrospekcji~
To
wspomnienie było jednym z najlepszych. Wtedy nie liczyło się kiedy
wrócimy jak wrócimy i o której. Liczyła się obecna chwila i czas. Nie
obchodziło nas czy ładnie wyglądamy czy jesteśmy czyści. Wracaliśmy cali
brudni. Gdybym mogła nigdy bym nie dorastała. Dzieciństwo to magiczny
czas. Postanowiłam zejść do kuchnia pakowanie dokończyć później.
Dlaczego się wyprowadzamy? Proste mój tata dostał lepszą ofertę pracy i
jedziemy do Londynu... Pewnie się także zastanawiacie czemu ON się
wyprowadził? Jego rodzice wzięli rozwód a on wyjechał z matką do
Londynu. Tak po prostu zostawił mnie a obiecał. Miał 16 lat nie mógł
zostać jego matka się nie zgodziła. A on nawet się nie pożegnał. To
smutne, że ci których kochamy odchodzą od nas... Byliśmy nie
rozłączni.... No właśnie BYLIŚMY.... Dobra zaraz się znów rozryczę na
szczęście rodzice byli w pracy.Postanowiłam dokończyć pakowanie bo za
jakieś 3 godziny mamy samolot. Wszystkie zdjęcia dałam do pudła i
napisałam na nim PHOTO. Po czym wzięłam walizki i wrzuciłam do nich moje
ciuchy,buty i inne bez układania. Dobra to zajęło mi 1 godzinę no bo
wiecie moja walizka nie poddała się bez walki. No to za jakieś 30 min
moi rodzice powinni wrócić a za jakąś godzinę powinniśmy wyjechać. No to
nowa szkoła, nowe znajomości.... A tak wogule to wątpię ze
znajomościami odkąd on wyjechał stałam się zamknięta w sobie byłam
odludkiem zawsze sama na korytarzu na stołówce z kimś kogo nie znam. A
teraz ? Przeprowadzam się do Londynu. Mam nadzieję, że tam będzie lepiej
albo tak samo a nie gorzej .... Ale nauczyłam się, że w najmniej
spodziewanych momentach życie lubi krzywdzić ...
~*~
Hej
! No a więc jest to pierwszy rozdział tego bloga :) Mam nadzieję, że
się podoba proszę o szczero opinie w komentarzach :D Rozdział jest z
dedykiem do Gaby, która mn ciągle pogania :D


Ooo dziękuję *.* Rozdział pierwszy jest booski.. Ja chce już drugi! :D<33
OdpowiedzUsuńAch.. no i mam nadzieję, że kolejny będzie dłuższy ale i tak to kocham :*
Super ten pierwszy rozdział czekam na nn:-)
OdpowiedzUsuńAwwww *.*
OdpowiedzUsuń